Apteka, która kompleksowo dba o zdrowie pacjenta | #AptekaPrzyszłości

Apteka, która kompleksowo dba o zdrowie pacjenta | #AptekaPrzyszłości

Opublikowany

Apteki są idealnym miejscem do dbania o zdrowie w szerokim znaczeniu tego słowa, nie tylko poprzez leczenie. Jak może wyglądać rola farmaceuty i jego miejsce pracy za 10 lat? O tym dowiecie się z rozmowy z Dariuszem Maciejewskim i Michałem Grelą z projektu NEUkubator (Grupa NEUCA).

Przez chwilę nie wybiegajmy w przyszłość – czy teraz już widzicie jakieś trendy w aptekach za granicą, których u nas nie ma, a które można byłoby zastosować?

Dariusz:
Jakiś czas temu będąc w Londynie chodziłem i oglądałem apteki, tak z zawodowej ciekawości. W wielu z nich jest dużo szerszy zakres usług niż w Polsce, np. są porady dietetyków, mierzy się poziom różnych substancji w organizmie, a za tym idą także np. lunch boxy (paczki dietetyczne). Widziałem takie szyldy: „W tej aptece odbierzesz swoją
dzienną paczkę na bazie ułożonej przez specjalistę diety”. Nie wiem, na ile to było spersonalizowane, ale – gdyby to połączyć z badaniami – można to indywidualizować – „mam dużo tłuszczu, to będę miał dietę taką, a taką”. W Anglii w aptekach można także zrobić odbitki zdjęć…

Uważasz, że to jest dobre?

Dariusz:
Nie. Tam wykorzystuje się maksymalnie fakt, że apteka jest punktem detalicznym. Nie uważam, że apteki powinny iść tą drogą. Natomiast droga związana z poradami i drobnymi badaniami jest właściwa. To jest wówczas punkt, który dba o moje zdrowie.
Apteki są idealnym miejscem do dbania o zdrowie w szerokim znaczeniu tego słowa nie tylko poprzez leczenie.

Michał:
Trend, o którym mówi Dariusz, to zapożyczenie z innych rynków. Ważne, aby znaleźć w tym umiar, trzeba przemyśleć strategię, żeby nie było jak na stacjach benzynowych, które stały się sklepem i restauracją. Część ludzi to docenia i cieszy się, że może zjeść tam hot-doga, innych to irytuje, bo się spieszy i chce tylko zatankować paliwo za 50 zł, a nie stać w kolejce po kawę. Apteka powinna być miejscem, w którym pacjentowi zaoferuje się dużo więcej usług – salonem zdrowotnym. Apteka może oferować pacjentom np. planowanie zażywania leków. Lekarz przepisał mi antybiotyk, idę do farmaceuty i dostaję nie tylko leki, ale też plan ich przyjmowania (np. poprzez aplikację mobilną).

Dariusz:
To jest trend, który dotyka wiele obszarów naszego życia – automatyzacja powtarzalnych czynności. Tam, gdzie można, zastąpmy człowieka automatem, a jego samego przenieśmy na wyższy poziom, wykorzystajmy jego wiedzę ekspercką.
Podam przykład osoby przewlekle chorej, przyjmującej leki przez dłuższy czas. Dzisiaj jest tak, że za każdym razem farmaceuta poświęca 3 minuty na obsługę takiego pacjenta.

Natomiast dużo większe korzyści byłyby, gdyby farmaceuta, już przy pierwszej wizycie pacjenta, poświęcił mu 20 minut i zadał kilka pytań. Jak się Pan się czuje? Jakie leki Pan przyjmuje? Jak się Pan odżywia? Czy dobrze Pan sypia? Wtedy mógłby lepiej dostosować dawkowanie. Banalna rzecz, która wielokrotnie nam wychodzi w różnych badaniach – jak poukładać osobie, szczególnie komuś starszemu, leki w pudełeczka, jakieś fiolki i powiedzieć mu, jak i kiedy je zażywać.

Michał:
Oraz to, czego powinno się unikać przy zażywaniu danego leku, np. antybiotyków. Znane są interakcje jedzenia z lekami, więc informacja na temat tego, czego powinno się unikać przy zażywaniu leku byłaby bardzo pomocna.

Dariusz:
I to jest rola farmaceuty, żeby to wytłumaczyć. Natomiast jeżeli po tym wytłumaczeniu musi po raz pięćdziesiąty tylko wydać lek, to zastąpmy farmaceutę technikiem, albo technika zastąpmy automatem/paczkomatem i uprośćmy to. Taka jest rzeczywistość – farmaceuta nie ma czasu, by rozmawiać za każdym razem z pacjentem przez 20 min. Odniosę się znowu do Anglii, w której powtarzające się recepty po prostu się odbiera, bez kolejnej porady, bo ta była
przy odbiorze pierwszej recepty. W Polsce mamy to rozwiązanie, póki co, wśród pielęgniarek, ale na razie niestety nie działa – nie wszyscy chcą ponosić odpowiedzialność.

Co stoi na przeszkodzie, by te technologie wprowadzić do naszych aptek?

Dariusz:
Prawo i pieniądze.

Michał:
Jeżeli cena technologii będzie adekwatna do możliwości, które dzięki niej można osiągnąć, to pieniądze nie będą problemem. Natomiast prawo jest rzeczywiście największą barierą w przypadku pojawienia się nowych technologii w aptece – rozwiązań telemedycznych, żywności funkcjonalnej itp.

Dariusz:
Ale żeby trochę bronić tego prawa… Dzięki niemu apteki nie staną się tym, czym stały się stacje benzynowe. Gdyby ustawodawca pozwalał na wszystko, to za chwilę mielibyśmy w aptekach zdjęcia, elektryczność, jedzenie, picie etc. Prawo ogranicza patologie, ale czasami ogranicza i rozwój. Za chwilę młodsze pokolenia dojdą do głosu i ludzie przyzwyczajeni do internetu, komórki, szybkiego załatwiania swoich spraw, gdy nie zaspokoją swoich potrzeb, będą próbowali innych dróg.

Kopiuj tekst

Udostępnij