NIK o aptekach szpitalnych - zaniedbania mogą zagrażać bezpieczeństwu

NIK o aptekach szpitalnych - zaniedbania mogą zagrażać bezpieczeństwu

Opublikowany

NIK skontrolował wybrane apteki szpitalne. Wyniki kontroli nie napawają optymizmem. Zastrzeżenia są praktycznie w każdym z weryfikowanych obszarów. 

Jak wskazuje na swojej stronie internetowej NIK "szpitale prowadzące apteki i działy farmacji szpitalnej słabo wywiązują się ze swoich ustawowych obowiązków. Wyniki kontroli w wybranych wielkopolskich lecznicach wskazały nieprawidłowości zarówno formalne, związane z wyposażeniem, jak i merytoryczne dotyczące przechowywania i obrotu lekami, w tym także psychotropowymi".

Problemami jakie wykazał NIK są:
- brak spełnienia ustawowych wymogów dotyczących lokalu apteki oraz jej wyposażenia
- nieprawidłowa gospodarka lekowa
- nieodpowiednie wyposażenie
- niewłaściwe postępowanie z produktami leczniczymi, w tym lekami psychotropowymi
- nieprawidłowe przechowywanie leków

W celu wyeliminowania stwierdzonych w toku kontroli nieprawidłowości NIK wnioskowała do dyrektorów szpitali m.in. o:
- wzmocnienie nadzoru nad działalnością aptek szpitalnych,
- prowadzenie kompletnej dokumentacji leków i produktów leczniczych, przekazanych do utylizacji,  
- prawidłowe ewidencjonowanie  leków otrzymywanych w formie bezpłatnych próbek oraz prawidłowe określanie ich wartości,
- podjęcia działań w celu prawidłowej organizacji lokalu apteki i właściwego jego wyposażenia,
- opracowanie zasad wydawania produktów leczniczych na oddziały lub pacjentom.
Źrodło: NIK - kliknij tutaj

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Oskarżeni o wykorzystywanie

temu

Kanadyjski producent leków został oskarżony o wykorzystywanie dominującej roli na rynku i podniesienie ceny jednego z podstawowych leków dostarczanego do tamtejszego Narodowego Funduszu Zdrowia (NHS) o  ponad 5,5 tys. proc.
Zamiast ratunku jest zamieszanie

temu

Ratunkowy dostęp do technologii lekowych miał być pomocą do chorych, którym nie pomagają leki z listy refundacyjnej. Płacić za nie miał NFZ. Jak się teraz okazuje - płacić za nie mają szpitale, a tym brakuje na to funduszy.
Najbardziej kontrowersyjny "doktor" w Polsce

temu

Jak sam o sobie mówi, choć wykształcenia medycznego nie ma, to medycyną pasjonował się niemal od zawsze. Teraz "leczy" pacjentów. Możemy przeczytać, że według niego nowotwór można zniszczyć bez chemio- czy radioterapii. Że przyczyną miażdżycy nie jest cholesterol. Nagrywa filmiki, w których  radzi, żeby kobiety w ciąży jadły parówki, golonkę, salceson i wątróbkę... Nie brakuje jednak pacjentów, którzy porzucają tradycyjne leczenie na rzecz metod praktykowanych przez doktora Ziębę.
Zemsta na inspektorze

temu

Takie historie, w których inspektorzy farmaceutyczni zmuszeni są do tłumaczenia się ze swoich działań, zdarzają się nie od wczoraj. Inspektorzy są nie tylko zbywani, a ich wnioski do prokuratury o zbadanie konkretnych działań przedsiębiorców lekceważone, bywają też zastraszani, a nawet oskarżani. Takie sprawy zwykle ciągną się bardzo długo…

Pacjent to nie klient, aptekarz to nie sprzedawca pietruszki

Mariusz Polikowicz z NRA wyjaśnia w TV Trwam powody,  dla których obecny projekt prawa farmaceutycznego ma taki, a nie inny kształt.