Pięciosekundowy zastrzyk i trzy dni w szpitalu

Pięciosekundowy zastrzyk i trzy dni w szpitalu

Opublikowany

Rodzice dzieci cierpiących na chorobę Leśniowskiego-Crohna nie dowierzają. Pierwszy raz wprowadzono bowiem ograniczenia w leczeniu preparatem Humira. Od 1 stycznia otrzymają go bezpłatnie nie wszystkie chore dzieci, a tylko te, które chorują krócej niż rok. To dla rodziców kompletnie niezrozumiała decyzja. A gdyby zmienić nieco system przyjmowania leku to od razu znalazłyby się oszczędności na refundację leku dla pozostałych.

Dwie ampułki Humiry (leku biologicznego) wystarczają na miesiąc, a to ok. 4 tysiące złotych, które musi wyłożyć szpital. Za dwukrotną wizytę na oddziale NFZ zwraca mu 6 tysięcy. A wystarczyłoby umożliwić kupno leku w aptece i przyjęcie go w domu, a 2 tysiące różnicy można byłoby wykorzystać na refundację leku dla innych chorych.

Nie ma w tym logiki. Polskie dzieci, tak jak dzieci w Europie, mogłyby dostawać lek w aptece na receptę i zastrzyki wykonywać w domu.

dr hab. n. med. Jarosław Kierkuś z Kliniki Gastroenteroloii, Hapatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii IP CZD

Kwestia o której wspomina dr Kierkuś dotyczy nie tylko oszczędności środków, ale też sytuacji w której dzieci są przetrzymywane w szpitalach tylko po to, aby NFZ wypłacił szpitalowi środki za pobyt dziecka w placówce.

Dzisiaj dzieci cierpiące chorobę Leśniowskiego-Crohna za każdym razem, gdy muszą przyjąć lek przebywają w szpitalu 3 dni, chociaż samo podanie leku - w formie zastrzyku - trwa  5 sekund. W innych krajach, na Węgrzech czy w Czechach, lek podawany jest w domu lub w ramach opieki ambulatorium.

Źródło: Gazeta Wyborcza, Rynek Zdrowia,

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Oskarżeni o wykorzystywanie

temu

Kanadyjski producent leków został oskarżony o wykorzystywanie dominującej roli na rynku i podniesienie ceny jednego z podstawowych leków dostarczanego do tamtejszego Narodowego Funduszu Zdrowia (NHS) o  ponad 5,5 tys. proc.
Zamiast ratunku jest zamieszanie

temu

Ratunkowy dostęp do technologii lekowych miał być pomocą do chorych, którym nie pomagają leki z listy refundacyjnej. Płacić za nie miał NFZ. Jak się teraz okazuje - płacić za nie mają szpitale, a tym brakuje na to funduszy.
Najbardziej kontrowersyjny "doktor" w Polsce

temu

Jak sam o sobie mówi, choć wykształcenia medycznego nie ma, to medycyną pasjonował się niemal od zawsze. Teraz "leczy" pacjentów. Możemy przeczytać, że według niego nowotwór można zniszczyć bez chemio- czy radioterapii. Że przyczyną miażdżycy nie jest cholesterol. Nagrywa filmiki, w których  radzi, żeby kobiety w ciąży jadły parówki, golonkę, salceson i wątróbkę... Nie brakuje jednak pacjentów, którzy porzucają tradycyjne leczenie na rzecz metod praktykowanych przez doktora Ziębę.
Zemsta na inspektorze

temu

Takie historie, w których inspektorzy farmaceutyczni zmuszeni są do tłumaczenia się ze swoich działań, zdarzają się nie od wczoraj. Inspektorzy są nie tylko zbywani, a ich wnioski do prokuratury o zbadanie konkretnych działań przedsiębiorców lekceważone, bywają też zastraszani, a nawet oskarżani. Takie sprawy zwykle ciągną się bardzo długo…

GIF wstrzymuje reklamę emitowaną przez Polpharmę

Checkbox na stronie nie wystarczy. Jak wynika z decyzji GIF w sprawie reklam emitowanych przez firmę Polpharma - samo oświadczenie użytkownika serwisu internetowego wskazujące, że jest on farmaceutą/lekarzem nie uprawnia do wyświetlania w tymże serwisie reklam leków Rp.