Różnice w sprzedaży leków w Europie

Różnice w sprzedaży leków w Europie

Opublikowany

Przepisy regulujące prowadzenie aptek oraz sprzedaż dostępnych bez recepty leków poza aptekami różnią się w poszczególnych krajach europejskich.

NIEMCY
W Niemczech właściciel apteki musi mieć ukończone studia farmaceutyczne. Apteka nie może być spółką, osobistą odpowiedzialność za działalność placówki, w tym za ewentualne błędy, ponosi jej właściciel.

Nie ma żadnych przepisów ograniczających liczbę aptek.

W zasadzie lekarstwa mogą być sprzedawane tylko w aptekach. Asortyment oferowany na stacjach benzynowych i w supermarketach jest ograniczony do witamin i słabych środków przeciwbólowych.

WIELKA BRYTANIA
Leki są podzielone na trzy kategorie: dostępne w ogólnej sprzedaży (GSL), apteczne (P) i dostępne na receptę (POM). Zgodnie z prawem większość lekarstw zaliczona jest do dwóch ostatnich kategoriach, ale wybrane, podstawowe medykamenty - np. przeciwbólowe i przeciwprzeziębieniowe - mogą być sprzedawane także w sklepach wielobranżowych, choć w mniejszych opakowaniach lub w wersji o mniejszej zawartości substancji aktywnej.

Niektóre bardziej specjalistyczne lekarstwa - np. na zapalenie zatok - dostępne są co prawda bez recepty, ale wyłącznie w aptece, po uprzedniej konsultacji medycznej z farmaceutą lub lekarzem rodzinnym.

FRANCJA
We Francji, aby otworzyć aptekę trzeba mieć dyplom farmaceuty. Wolno otworzyć aptekę w gminie mającej ponad 2 500 mieszkańców. Następną w danej gminie otwierać można pod warunkiem, iż mieszka tam kolejne 4 500 osób (czyli drugą można otworzyć w gminie, która ma ponad 7 000 mieszkańców).

Francuskie apteki mają monopol na sprzedaż leków. Jednak według mediów jest już podobno lista 10 wydawanych bez recepty lekarstw, które sprzedawać można będzie poza aptekami, ale wciąż trwają spory w tej sprawie między urzędem ds. konkurencji, przychylnym złagodzeniu monopolu, a ministerstwem zdrowia.

CZECHY
Wydawanie zezwoleń na prowadzenie niepaństwowej apteki leży w gestii władz administracyjnych szczebla wojewódzkiego.

Zezwolenie można uzyskać po spełnieniu wymaganych prawem warunków, z których trzy najważniejsze to odpowiadające normom materialne i techniczne parametry apteki, przestrzeganie standardów higieny wymaganych dla funkcjonowania placówki służby zdrowia oraz zapewnienie wykwalifikowanego personelu farmaceutycznego.

Niektóre spośród leków dostępnych bez recepty mogą być sprzedawane także poza aptekami, na co nie jest potrzebne żadne zezwolenie. Właściciel placówki handlowej musi jednak w ciągu 15 dni od rozpoczęcia sprzedaży zgłosić ją państwowemu urzędowi kontroli leków. Zakończenie sprzedaży wymaga również takiej notyfikacji.

SŁOWACJA
Leki bez recepty można na Słowacji kupować tylko w ogólnodostępnych aptekach i ich filiach, a od roku 2009 również w handlu internetowym. Ich sprzedawanie na stacjach benzynowych, w sklepach czy w przychodniach lekarskich jest nielegalne.

Do wydawania leków na recepty uprawnione są tylko apteki ogólnodostępne oraz ich filie. Na Słowacji nie zalegalizowano znanej z innych państw praktyki sprzedawania takich leków przez apteki szpitalne lub wypisujących recepty lekarzy.
Czytaj więcej - kliknij więcej. 

Kopiuj tekst

Udostępnij

Powiązane artykuły
Marek Tomków: Ograniczenie rynku pozaaptecznego nie jest wymysłem farmaceutów

temu

Marek Tomków odpowiada na artykuł „Ból głowy suwerena”, który pojawił się w tygodniku "Polityka": wbrew temu, co Pani sądzi, regulacje ograniczające obrót pozaapteczny nie są wymysłem samych farmaceutów. Projektowane zmiany w przepisach popiera również Naczelna Izba Lekarska reprezentująca ponad 100 tysięcy lekarzy. Pomysł już od kilku lat popierają również posłowie Platformy Obywatelskiej. Alarmujące są też wypowiedzi toksykologów o ilościach zatruć.
Rozporządzenie, które trzeba zmienić

temu

Paweł Walewski - dziennikarz piszący artykuły o tematyce medycznej, w programie Dzień Dobry TVN wskazywał niedopatrzenia w rozporządzeniu Ministerstwa Zdrowia dotyczącym ograniczenia obrotu pozaaptecznego. Jakie?
Twoje dzieci nie potrzebują już dilera, aby się odurzyć

temu

Rodzice dorastających dzieci boją się coraz częściej, że ich dzieci biorą narkotyki i dopalacze. Jednak, aby osiągnąć efekt odurzenia, nie jest potrzebny już diler. Wystarczy stacja benzynowa lub osiedlowy sklep.
Fakty TVN: w 2015 Polacy wydali ponad 1,34 miliarda złotych na środki przeciwbólowe

temu

Dodatkowo, na stacjach benzynowych i w sklepach kupiliśmy ponad pół miliarda tabletek leków przeciwbólowych!

Diagności laboratoryjni popierają farmaceutów

Diagności w projekcie "apteka dla aptekarza" widzą analogię do własnej sytuacji. KIDL od dawna zabiega o uregulowanie rynku diagnostyki laboratoryjnej, na którym – w jej ocenie – dochodzi do podobnych patologii, jak na rynku aptecznym.