Ukarani za brak rzetelności

Ukarani za brak rzetelności

Opublikowany

Jedna ze spółek farmaceutycznych musi zapłacić 10 tys. złotych kary za brak rzetelności w reklamie suplementu diety. Jak wskazuje państwowy wojewódzki inspektor sanitarny - sformułowania użyte w reklamie wprowadzają pacjenta w błąd poprzez przypisywanie produktowi właściwości zapobiegania chorobom.

Inspektorowi chodziło o to, że w reklamie podano, że suplement wpływa korzystnie na florę bakteryjną pęcherza oraz wspomaga prawidłowy przepływ moczu. Pozwala uwolnić się od częstych wizyt w toalecie. Bardzo zdawkowo poinformowano jednak, że "działanie wynika ze składników produktu". Nie podano żadnych konkretów - czytamy w artykule Rzeczpospolitej. 
Spółka odwołała się do GIS, ale ten karę utrzymał.  
WSA zgodził się z organami orzekającymi, że sformułowania użyte w reklamach przypisują produktowi wpływ na układ moczowy oraz to, że osoba z reklamy cierpi na infekcje dróg moczowych mogą być w świetle przepisów szkodliwe.

Jak czytamy w Rzeczpospolitej - dla odbiorcy reklamy telewizyjnej znaczenie ma nie tylko dźwięk, czyli wypowiadany przez lektora tekst, ale również obraz. Zatem zastosowanie w reklamie ruchomego obrazu = w postaci kobiety biegnącej do toalety, zielonego sznura ciągnącego z powrotem do toalety oraz obracających się żółto-różowych strzałek wokół jej pęcherza moczowego wskazujących miejsce, w którym pojawia się określony problem - ma szczególne znaczenie w odbiorze reklamy. W konsekwencji wywołuje on wrażenie, że u osoby z reklamy występują zaburzenia zdrowotne w funkcjonowaniu układu moczowego i wspomniany środek posiada właściwości przywracające układ moczowy do zdrowia.
W wymierzaniu kary decydujące znaczenie miało to, że wcześniej spółka również nie przestrzegała przepisów prawa żywnościowego. Na tej podstawie organ I instancji, a za nim organ odwoławczy mógł nie tylko przyjąć, że spółka działała świadomie naruszając po raz kolejny przepisy dotyczące suplementu diety, ale też - że wysokość tej kary musi być na tyle dotkliwa, aby spełniała swój cel prewencyjno-wychowawczy.
Źródło: Rzeczpospolita kliknij tutaj.

Udostępnij

Powiązane artykuły
"Brakuje nadzoru nad prawdą"

temu

Ministerstwo Zdrowia pracuje nad regulacjami, które mogą istotnie wpłynąć na rynek reklamy leków. Jak tę kwestię widzą lekarze? Czy ich zdaniem reklama przekłada się na zachowania pacjentów, które obserwują w codziennej pracy?
Bezpłatny program komputerowy w zamian za oglądanie reklam leków?

temu

Czy udostępnianie lekarzom nieodpłatnie oprogramowania może być niezgodne z prawem?
Fundamic – by trening dał ci więcej

temu

Sezon na odchudzanie można uznać za otwarty! Czas rozprawić się z zimowym tłuszczykiem, albo nawet nie sezonowym a kilkuletnim i pokazać światu swoje nowe, szczupłe ja. Kto dziś ma czas na zawracanie sobie głowy wizytą u dietetyka? Przecież każdy doskonale wie, że kilogramy wzięły się z powietrza, no może czasem dopomógł pączek do kawy. A przez nadgodziny w pracy w ogóle nie ma czasu na aktywność fizyczną. Co zatem robić? W telewizji pokazywali takie nowe tabletki i jakiś shake po treningu po którym nie chce się jeść. Zatem jest rozwiązanie!
Aflofarm podpisał Kodeks Dobrych Praktyk Reklamy Suplementów Diety

temu

Celem Kodeksu jest zapewnienie rzetelności informacji przekazywanych konsumentom i wypracowanie wspólnych dla branży standardów reklamy. Idea stworzenia Kodeksu Dobrych Praktyk powstała wśród producentów i dystrybutorów suplementów.

Liczy się polska racja stanu

Waldemar Buda: Nas bardziej niż reprezentowanie izraelskich czy kanadyjskich przedsiębiorców interesuje reprezentowanie polskiego interesu. Polski interes i racja stanu jest taka, ażeby utrzymać status quo na rynku, który jest dzisiaj.