Gigant wychodzi z giełdy

Gigant wychodzi z giełdy

Opublikowany

Zapowiadają się bardzo poważne zmiany na rynku aptecznym. Wycofanie się z Giełdy Papierów Wartościowych zapowiedział Pelion, powiązany z jedną z trzech największych hurtowni farmaceutycznych w Polsce, czyli PGF, a także z Farmacolem, trzecią z największych firm na polskim hurtowym rynku farmaceutycznym.

Z giełdy nie wychodzi się bez powodu. Takie wyjście musi oznaczać zmiany w fi rmie, a przynajmniej część z nich będzie odczuwalna dla jej kontrahentów. Trudno się więc dziwić, że podczas gdy zapowiedź Farmacolu została przyjęta ze spokojem, plany Pelionu wywołały już nie tylko ogromne poruszenie, ale i szereg pytań o przyszły kształt hurtowego rynku farmaceutycznego w Polsce. Wzbudziły też zainteresowanie samym Pelionem. Oczywiście zbiegnięcie się w czasie działań Pelionu i finiszu procedowania nowelizacji Prawa farmaceutycznego dodatkowo podgrzewało emocje.

OD METALOWYCH ZABAWEK

Pelion informuje, że jego historia sięga 1990 roku. Jego założycielami byli Jacek Szwajcowski i Zbigniew Molenda. Powstała wówczas hurtownia leków Medicines, której prezesem, po przekształceniu jej w spółkę, został Jacek Szwajcowski.

Barwnie dzieje powstania Pelionu opisał w 2008 roku tygodnik „Polityka”.  Pisał o dwóch kolegach z Politechniki Łódzkiej, którzy w garażu produkowali metalowe zabawki. Do zmiany zainteresowań Szwajcowskiego namówić miała teściowa, wykładowca Wydziału Farmacji Akademii Medycznej w Łodzi. O sukcesie przedsięwzięcia, według „Polityki”,  zadecydowało potem umiejętne postępowanie z ludźmi – zarówno z farmaceutami, którzy od młodej spółki coraz chętniej kupowali leki, jak i z bankowcami, którzy, choć takim firmom niechętnie wówczas udzielali kredytów, to jednak w tę konkretną spółkę nie bali się zainwestować. Niezmiernie ważna okazała się też gotowość balansowania na granicy rentowności, by zaoferować aptekom towar w jak najniższej cenie. Tym, co popychało firmę do przodu, była też ambicja, wyrażająca się w planach na przyszłość, i odważne kroki, w tym wejście na giełdę w 1989 roku i pozyskanie dzięki temu 75 mln zł na rozwój. Za takie pieniądze można było realizować plan przejmowania kolejnych firm działających na rynku aptecznym, w tym ledwo przędących, dawnych państwowych Cefarmów.

NIE JEST DOBRZE?

Dwadzieścia siedem lat później Pelion to gigant. Obsługujący wszystkie segmenty dystrybucji farmaceutycznej, a więc zajmujący się zarówno hurtową dystrybucją leków (PGF i Pharmapoint), detaliczną (DOZ i drogerie Natura), jak i zaopatrywaniem szpitali (Urtica) oraz usługami logistycznymi (Pharmalink). Z rocznymi przychodami ze sprzedaży sięgającymi9,2 mld zł (dane z 2016 roku), z ponad 9 tys. pracowników i 850 dostawcami produktów farmaceutycznych. Mający ponad 20 proc. rynku i nie ukrywający planów ekspansji. Posiadający – jak informuje Wikipedia – ponad 160 spółek zależnych funkcjonujących w ramach Pelion Healthcare Group. Działający już nie tylko w Polsce, ale coraz prężniej także na Litwie.

Chwalący się na swojej stronie internetowej wpłaceniem 500 mln zł podatków. Dla przeciętnego Kowalskiego to ogromna kwota, jednak warto na nią spojrzeć poprzez skalę działalności firmy – owe 500 mln to równowartość zaledwie jednej osiemnastej osiągniętych w ubiegłym roku przychodów ze sprzedaży.Ofi cjalnie mający dla swoich akcjonariuszy nie najlepsze informacje o wynikach za 2016 rok i takie same perspektywy na rok bieżący. Skąd ten wniosek? Z ogólnodostępnego podsumowania wyników finansowych Pelionu za 2016 rok.

PRZYCHODY ROSNĄ, ZYSK SPADA

A miało być inaczej, bo – znowu odwołajmy się do oficjalnych wyników fi rmy – „w 2016 roku Polska Grupa Farmaceutyczna powróciła na ścieżkę wzrostu przychodów, osiągając 5,1 mld zł sprzedaży”. I dalej: „Jednocześnie w wyniku konsolidacji rynku aptecznego nastąpił wzrost udziału aptek sieciowych w strukturze odbiorców, co skutkowało pogorszeniem uzyskanej marży na sprzedaży. Rentowność hurtu spada konsekwentnie od 2012 roku, to jest od czasu wejścia w życie znowelizowanej ustawy refundacyjnej”. Co do planów na rok 2017 dokument mówi natomiast, że „wyzwaniem dla spółki będzie także dostosowanie prowadzonej działalności do nowych regulacji, w tym planowanego wdrożenia Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi (ZSMOPL) oraz systemu weryfikacji produktów leczniczych (NMVO). Będzie się to wiązało dla spółki ze wzrostem kosztów oraz obowiązków”.

Dalej jest mowa o niesprzyjającym otoczeniu regulacyjnym, o nowelizacji Prawa farmaceutycznego. W tym kontekście pojawia się informacja o groźbie destabilizacji rynku i jego krańcowym rozproszeniu, choć kilka wersów powyżej napisano przecież, że to postępujące usieciowienie rynku prowadzi do spadku marż ze sprzedaży do aptek.

Dokument podaje też następujące liczby z 2016 roku:wartość przychodów ze sprzedaży – wspomniane już niemal 9,2 mld zł (w porównaniu z 2015 rokiem, gdy było to poniżej 8,5 mld zł,zanotowano więc wzrost o 8,5 proc.), wartość marży ze sprzedaży – powyżej 1 mld zł(co w odniesieniu do 2015 roku również oznacza wzrost o 7,4 proc.). Rentowność marży ze sprzedaży sięgnęła 11,5 proc. (była nieco niższa w stosunku do uzyskanej w 2015 roku). W kontekście zanotowanego wzrostu przy-chodów i marży ze sprzedaży, a także rentowności, niski jest zysk netto przypadający akcjonariuszom podmiotu dominującego – raptem5 mln zł, przy 85,5 mln zł w roku 2015, co oznacza, że spadł o 80,6 mln zł. Uwagę zwraca też rentowność netto na poziomie 0,1 proc.(2015 rok – 1 proc., co oznacza spadek o 0,9 proc.).

ZDARZENIA O CHARAKTERZE NIETYPOWYM

Winą za takie wyniki obarcza się „zdarzenia  o charakterze nietypowym” – niepewność rynkową i nieprzewidywalność legislacyjną, które „będą udziałem firmy również w 2017 roku, negatywnie wpływając na perspektywy rozwoju i tworzenie wartości w czasie".

W przypadku PGF, czyli jednej z głównych spółek grupy Pelion, negatywne konsekwencje przynieść ma również plan wycofania części produktów z aptek, co może uszczuplić ich przychody, a tym samym przychody PGF. By zwiększać sprzedaż tego typu produktów, PGF oferuje aptekom program „Zdrowy Wybór”, a w jego ramach narzędzie mające zwiększyć tak zwaną sprzedaż przykasową, czyli „przykasówkę”, która pomaga efektywnie wykorzystać powierzchnię przy kasie dzięki darmowemu ekspozytorowi, dając możliwość podniesienia wartości paragonu i budowania atrakcyjnego wizerunku apteki w oczach pacjentów – można przeczytać na stronie PGF.

W bardziej bezpośredni sposób planowane wyprowadzenie części produktów z aptek może się odbić na DOZ, czyli sieci aptek należącej do Pelionu.

OSIEM PROCENT RYNKU APTEK

Co ciekawe, w dokumencie tym, inaczej niż na głównej stronie internetowej Pelionu, jako odpowiedzialną za działalność detaliczną nie wymienia się DOZ, Natury czy litewskiej Gintarine vaistine, ale CEPD NV. Ma ona biura w Amsterdamie i Warszawie, i jak można przeczytać na jej stronie internetowej, jest jedną z wiodących europejskich marek działających w sektorze dystrybucji farmaceutycznej, zarządzającej siecią ponad 2000 aptek, z czego największą jej część stanowią apteki działające w Polsce pod logo DOZ – aptek DOZ jest ponad 1750, „z czego ponad 600 należy bezpośrednio do grupy CEPD NV, a pozostałe 1100 to punkty franczyzowe i apteki partnerskie. Daje to sieci niekwestionowaną pozycję lidera na polskim rynku, z udziałem prawie 8 proc. na rynku aptek”.

O tej pozycji, a także o sposobie nie działania Pelionu na tle innych fi rm z branży pisał w minionym roku  polski „Forbes”.  W jego opinii w porównaniu z konkurentami Pelion najbardziej agresywnie szukał nowych możliwości, a ten inwestycyjny rozmach miał swoje konsekwencje w postaci wyników za 2015 rok. „Forbes” pisał też o kosztach związanych z restrukturyzacją wewnętrzną i ciągłych problemach z segmentem działalności detalicznej, czyli z nierentownością aptek DOZ.

PRZYSZŁOŚĆ PEŁNA ZMIAN

Jednak bieżąca sytuacja Pelionu to jedno, przyszłość to odrębna sprawa. Niewątpliwie największy wpływ na nią będą miały jednak nie zmiany przepisów, jak sugeruje to podsumowanie wyników finansowych za miniony rok, ale decyzje właścicieli, którzy zainicjowali szereg poważnych zmian w firmie.

Jedną z nich jest przeprowadzona przeszło rok temu emisja obligacji firmy o wartości nominalnej 100 mln zł. Obligacje te objęte zostały przez instytucje finansowe, a następnie trafi ły do obrotu wtórnego na rynek obligacji GPW Catalyst w lutym 2016 roku. Środki zostały przeznaczone na prowadzenie bieżącej działalności oraz rozwój spółki. Termin wykupu określono na 24 listopada 2020 roku, jednak program został tak przygotowany,by w przyszłości możliwe było przeprowadzenie kolejnych emisji obligacji (na łączną kwotę 300 mln zł).

Niedawno pojawiła się też informacja o planie połączenia spółek PGF SA i PGF sp. z o.o. – druga z tych spółek zostanie przejęta przez PGF SA, która jest jednak jej jedynym wspólnikiem. Do połączenia dojdzie z dniem wpisania połączenia do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez sąd w Łodzi.

14 marca br. do UOKiK trafi ł natomiast wniosek o przejęciu przez Jacka Szwajcowskiego kontroli nad Pelion SA. Jak informuje urząd na swojej stronie, decyzja w tej sprawie zapadła już 6 kwietnia. Pelion doniósł natomiast, że „w efekcie spełniony został jedyny warunek prawny wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji spółki Pelion (dawniej Polska Grupa Farmaceutyczna SA, a wcześniej Medicines SA), ogłoszonego 13 marca br. przez KIPF”.

Czytaj dalej w drukowanym Magazynie Aptekarskim - kliknij tutaj.

Udostępnij

Powiązane artykuły
Pacjenci nie mogą kupić potrzebnego leku. Urzędnicy są bezradni

temu

Popularny lek stosowany w endokrynologii i reumatologii - Diprophos nie będzie dostępny dla pacjentów w Polsce do końca roku. Jak wyjaśnia producent - powodem jest konieczność przywracania systemów informatycznych dotkniętych przez globalny cyberatak.
Są pomysły na walkę z nielegalnym wywozem leków

temu

Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Finansów oraz Prokuratura Krajowa pracują obecnie nad kilkoma różnymi regulacjami, które mają ograniczyć proceder nielegalnego wywozu leków. Pomysły na zmiany prawne to m.in. zakaz łączenia hurtu z NZOZ i monitorowanie przewozu leków.
Rozdzielenie hurtu i detalu w obrocie lekami – dlaczego słuszne założenia okazały się fikcją?

temu

Skutkiem łączenia hurtu i detalu są liczne patologie. Do najpoważniejszych należy z pewnością dumpingowanie cen leków. Apteki prowadzone przez hurtownie uzyskują specjalne rabaty w krótkim okresie. Jeżeli dodamy do tego możliwość otwierania aptek „drzwi w drzwi”z inną apteką, to klaruje się nam obraz bardzo agresywnej ekspansji rynkowej.
Łączenie hurtu z detalem. Co z tymi przepisami?

temu

Zakaz łączenia obrotu hurtowego z detalicznym na rynku farmaceutycznym wynika z tych samych przepisów, które miały ograniczyć nadmierną koncentrację na rynku aptecznym.Ich obchodzenie i lekceważenie nie zmienia faktu, że taki zakaz istnieje, bo intencją ustawodawcy było wprowadzenie rozwiązań „mających uniemożliwić kontrolowanie sektora farmaceutycznego przez podmioty, które mogą dyktować określone warunki, uzależniając i podporządkowując sobie inne apteki, pozbawiając rynek apteczny zasad uczciwej konkurencji”.

AdA opublikowana w Dzienniku Ustaw

Wczoraj nowelizacja Ustawy Prawo Farmaceutyczne została opublikowana w Dzienniku Ustaw. W związku z tym wchodzi ona w życie 25 czerwca 2017.Link do DzU> http://dziennikustaw.gov.pl/du/2017/1015/1Co przyniesie „Apteka dla aptekarza”? Przeczytaj opinie - kliknij tutaj.<