Pacjenci nie mogą kupić potrzebnego leku. Urzędnicy są bezradni

Pacjenci nie mogą kupić potrzebnego leku. Urzędnicy są bezradni

Opublikowany

Popularny lek stosowany w endokrynologii i reumatologii - Diprophos nie będzie dostępny dla pacjentów w Polsce do końca roku. Jak wyjaśnia producent - powodem jest konieczność przywracania systemów informatycznych dotkniętych przez globalny cyberatak.

Dostawy produktu leczniczego Diprophos do Polski są opóźnione w związku z przywracaniem naszych systemów informatycznych dotkniętych przez globalny cyberatak. Dokładamy wszelkich starań, aby rozwiązać ten problem jak najszybciej, o czym będziemy Państwa na bieżąco informować. W naszej obecnej ocenie spodziewamy się, że będziemy mogli uzupełnić zapasy produktu leczniczego Diprophos w Polsce od dnia 1 stycznia 2018 roku.

pismo producenta do ministra zdrowia

Lek mógłby zostać ściągnięty z zagranicy, jednak w praktyce od lat taki proces uruchamia się na wniosek hurtowni farmaceutycznej. Te jednak nie są zainteresowane dystrybucją tego preparatu.

Mówimy o niedrogim leku, niesprzedawanym w masowej skali. Hurtownicy by wiele nie zarobili przez te kilka miesięcy. A przy małym zarobku mieliby wiele formalności do załatwienia.

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej

Przepisy nie przewidują mechanizmu przymuszenia do sprowadzenia takiego leku ani nie dają ministrowi zdrowia narzędzi dla samodzielnego działania.

Juliusz Krzyżanowski, adwokat, współzarządzający praktyką Life Sciences w kancelarii WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

Musiałaby ona prowadzić do tego, że państwo założyłoby państwową hurtownię farmaceutyczną. Albo kazać przedsiębiorcom podejmować działania, które uważają za nieopłacalne. To nie są właściwe kierunki

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej

Aż wreszcie ministerstwo powinno zacząć wnikliwie wczytywać się w ustawę refundacyjną, która pozwala nawet nakładać kary pieniężne na producentów leków refundowanych. Resort ma działać w interesie pacjentów. A dlaczego miałoby ich interesować to, czy brakuje leku wskutek ataku hakerskiego, kradzieży czy czegokolwiek innego? Skoro producent się zobowiązał w umowie z państwem do zapewnienia produktu, powinien to zrobić.

Marek Tomków, wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej

Źródło: gp.plkliknij tutaj.

Udostępnij

"Każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk"

To jedno ze zdań, które pada w najnowszym, już wywołującym kontrowersje filmie Patryka Vegi "Botoks". Według autora ma on zmienić rzeczywistość polskiego rynku zdrowia. Premiera już 29 września.