Koncerny farmaceutyczne vs pacjent. Walka o szczepionki trwa

Koncerny farmaceutyczne vs pacjent. Walka o szczepionki trwa

Opublikowany

W Polsce zaczęła się debata nad zmianą prawa, która ma na celu pociągnięcie do odpowiedzialności za powikłania poszczepienne producentów szczepionek. Jednocześnie wokół niej trwa zażarta walka zwolenników szczepionek z tzw. antyszczepionkowcami.  

Odpowiedzialność solidarna?

Nieoficjalnie mówi się o stworzeniu funduszu odszkodowawczego (tworzonego przez producentów). Wówczas osoby skarżące w łatwy sposób mogłyby uzyskać odszkodowanie za powikłania. 

Zarabiają na nich (producenci - red.) i powinni dokładać wszelkiej staranności aby tych powikłań nie było bądź by były minimalne.

Doktor Jarosłąw Sachajko, poseł Kukiz '15

Część ekspertów nie podziela jednak tego zdania uznając, że to działanie byłoby dalece niesprawiedliwe:

Nie można urządzać polowania na czarownice i z góry zrzucać odpowiedzialności na przedsiębiorców, bo stać ich na wypłatę odszkodowana. To nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.

Wojciech Kozłowski, radca prawny, partner w kancelarii Dentos

Szczepić czy nie szczepić?

Sygnały o powikłaniach poszczepiennych nakręcają przeciwników szczepionek, których grono wciąż się powiększa. W 2012 "tylko" 5 000 osób nie zaszczepiło swoich dzieci. W 2016  r. taką decyzję podjęło aż 23 000 osób.

Odpowiedź na pytanie, czy szczepienia powinny być obowiązkowe, wydaje mi się oczywista: tak. Osoby, które nie szczepią dzieci, robią krzywdę nie tylko im, lecz także społeczeństwo.Choćby dzieciom sąsiadów, z którymi ich pociechy chodzą do przedszkola. Nie może być tak, że setka osób tworzy antynaukowy kult, tysiące ludzi dadzą się zwieść, a miliony będą cierpieć.

Wojciech Kozłowski, radca prawny, partner w kancelarii Dentos

W swojej praktyce zawodowej spotkałem się kilkukrotnie z sytuacjami, gdy dochodziło do fatalnych błędów lekarskich, a lekarze starali się przerzucić odpowiedzialność za swoje działania lub zaniechania na producentów leków. Duże koncerny farmaceutyczne nie cieszą się powszechną sympatią, więc przerzucanie na nich odpowiedzialności jest wygodne i niekiedy skuteczne.

Wojciech Kozłowski, radca prawny, partner w kancelarii Dentos

Firma naprawdę wie, kiedy jej lek mógł zaszkodzić, a kiedy choroba nie ma żadnego związku z produktem. I jeśli tylko istnieje ryzyko niekorzystnego wyroku, dogaduje się z poszkodowany. Mam na koncie kilkanaście takich rozmów. W takich wypadkach producenci płacą więcej, niż ludzie byliby w stanie uzyskać od nich w sądach.

prawnik obsługujący globalne koncerny farmaceutyczne

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna kliknij tutaj, aby przeczytać więcej.

Udostępnij

Zlikwidowali nielegalną fabrykę tabletek na potencję

Policjanci z Poznania zlikwidowali miejsce, w którym nielegalnie produkowano tabletki na potencję. Szacuje się, że wyprodukowano tam około 200 tys. tabletek oraz innych produktów o wartości co najmniej 9 mln zł.