Apap przeziębienie- zaskocz przeziębienie!

Apap przeziębienie- zaskocz przeziębienie!

Opublikowany

W wielu przypadkach początek przeziębienia to dla wielu osób duże zaskoczenie. Zabiegany tryb życia, ogrom obowiązków, nawał pracy a tutaj lekkie drapanie w gardle. Przez pierwsze dwie godziny można się łudzić, że samo przejdzie. Gdy jednak katar dosłownie zaczyna lać się z nosa, czas oficjalnie zaakceptować infekcję. Jakże pięknie by było, gdyby w końcu powstał lek, który po pierwszej dawce wyleczyłby nas z niechcianej przyjaźni z wirusem. Nowa reklama Apap przeziębienie chyba właśnie takie cudo prezentuje – zaskocz przeziębienie! Czy skład zdoła zaskoczyć także farmaceutów?

Reklama w przyjemny w odbiorze sposób prezentuje jak w błyskawiczny sposób można dojść do siebie w przypadku przeziębienia. Wystarczy dawka leku na wieczór, a rano…nie tylko przeziębienie jest zaskoczone naszym stanem zdrowia. Wygląda na to, że rodzina i pracownicy także. Cudowne uzdrowienie, chwytliwe hasło reklamowe i sukces gwarantowany. Kto by nie chciał spróbować nowego środka i nie męczyć się z uporczywymi objawami przeziębienia?
Skład leku Apap przeziębienie (1 saszetka):
- 650mg paracetamolu
- 50mg kwas askorbinowy
- 10mg fenylefryny chlorowodorek
Paracetamol to substancja o działaniu przeciwbólowym oraz przeciwgorączkowym. Kwas askorbinowy to znana i lubiana witamina C. Z kolei chlorowodorek fenylefryny wykazuje działanie sympatykomimetyczne czyli odpowiada za skurcz naczyń krwionośnych. Efekt ten odczują osoby zmagające się z „zatkanym” nosem. Łagodzi objawy nieżytu nosa, w tym także pochodzenia alergicznego. Plusem jest forma leku, czyli rozpuszczalna w wodzie saszetka. Wpłynie to na szybsze wchłanianie substancji czynnych oraz efekt działania, czyli złagodzenie objawów przeziębienia. Czy jednak przeziębienie wyleczy? Nie. Jedynie zamaskuje objawy, a gdy stężenie substancji aktywnych z czasem zacznie spadać wszelkie niechciane symptomy powrócą jak bumerang.
Zatem niestety nie udało się zaskoczyć ani przeziębienia ani mnie. Nie ma tu nowego, magicznego dodatku, który pozbyłby się przeziębienia po pierwszej dawce. Szkoda, jakże wygodne byłoby wtedy życie. Bardzo chciałabym, aby kiedyś była taka możliwość, by faktycznie zaskoczyć przeziębienie. Jednak póki co praw natury nie da się oszukać. Apap przeziębienie to dobry lek, łagodzący symptomy, takie jak ból głowy, ból gardła, uczucie zatkanego nosa. Nie leczy jednak tych objawów, a jedynie je blokuje. Przynosi ulgę na kilka godzin, ale wirus dalej jest w nas, my dalej możemy zarażać innych. Jedyne co się zmienia, to skala odczuwanych objawów. Z pewnością poczujemy się lepiej po takim lekarstwie, ale obawiam się, że nie będzie to uczucie pełnego zdrowia, tak jak obrazuje to reklama.
Na koniec warto podkreślić, że saszetki na przeziębienie to nie rodzaj herbatki, którą można spożywać, kiedy i ile chcemy. Każda porcja leku zawiera substancje czynne, które oddziałują na nas i mogą wchodzić w interakcje z innymi zażywanymi przez nas lekami. Szczególną ostrożność powinny zachować, między innymi,osoby chorujące na nadciśnienie. Fenylefryna podnosi wartości zarówno skurczowego jak i rozkurczowego ciśnienia tętniczego krwi.
Maria Pieńkowska - autorka bloga Pogromcy Reklam Farmaceutycznych

Udostępnij