NIA: Sięganie do portfela pacjenta jest nie na miejscu

NIA: Sięganie do portfela pacjenta jest nie na miejscu

Opublikowany

PharmaNET wskazuje, że zakaz reklamy aptek ogranicza możliwości pomocy pacjentom. NIA odpiera ataki uznając je za absurdalne.

Informowanie o zamiennikach jest ograniczone?

PharmaNET:
- Obowiązujące przepisy powodują, że realizacja ustawowego obowiązku  informowania o możliwości nabycia tańszego odpowiednika leku  refundowanego, staje się podstawą do karania aptek. Takie działania jak  przygotowywanie informatorów dla pacjentów czy wypożyczanie inhalatorów  powinny zasługiwać na uznanie, a nie karanie – wskazuje Marcin Piskorski, Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.
NIA:
(...) umieszczanie informacji o tańszych  zamiennikach leków, zgodnie z literą prawa, jest dozwolone, a nawet  obowiązkowe (obowiązek informowania pacjenta o możliwości nabycia  tańszego leku objętego refundacją od tego przepisanego na recepcie  wynika z art. 44 ust. 1 ustawy refundacyjnej). Przepis ten nie określa  jednak, jak ten obowiązek ma być realizowany. Co doprowadziło do pokusy  obchodzenia przez niektóre placówki zakazu reklamy aptek zawartego w  art. 94a ustawy Prawo farmaceutyczne. Co poniektórzy właściciele aptek  wykorzystując tę możliwość, niejednokrotnie, w rażący sposób próbowali  naruszać obowiązujące przepisy poprzez np. nadmierne eksponowanie haseł  reklamowych pod pretekstem pozornej informacji o zamiennikach.  I  łamanie tego przepisu może być, a nawet powinno być, powodem ukarania  apteki przez Inspekcję Farmaceutyczną. Sama informacja o możliwości  nabycia tańszych leków, jak sugerują autorzy komunikatu, nie jest i  nigdy nie była powodem ukarania właściciela apteki, pod warunkiem, że  podał ją w odpowiedni, urzędowy i czysto informacyjny sposób - czytamy w komunikacie NIA.

Apteka przestaje być placówką zdrowia publicznego?

PharmaNET:
Obowiązujący zakaz oraz praktyka  administracyjno – sądowa doprowadziły do zaniechania prowadzenia działań  prozdrowotnych, do których apteka jako placówka zdrowia publicznego  jest z istotny uprawniona, a wręcz zobowiązana. W konsekwencji zakazane  jest komunikowanie czy informowanie o akcjach promujących zdrowie,  akcjach profilaktycznych związanych z pomiarem ciśnienia czy poziomu  cukru oraz opiece farmaceutycznej czy innych usługach farmaceutycznych  świadczonych w aptece (np. przegląd leków przed wyjazdem na wakacje). Dodatkowo niedozwolone jest uczestnictwo  w programach prospołecznych (np. pomoc rodzinom wielodzietnym,  seniorom) mających na celu obniżenie cen leków nierefundowanych. Dotyczy  to tak działań prowadzonych przez apteki, jak i działań oraz programów  społecznych prowadzonych przez podmioty trzecie (...) - czytamy na stronie PharmaNET.
NIA:
Nieprawdą jest, że obowiązujące zakazy  doprowadziły do zaniechania wszystkich działań prozdrowotnych i  propacjenckich. Apteki od zawsze wspierały rządowe inicjatywy, np.  prowadzony przez Ministerstwo Zdrowia program bezpłatnych leków dla  seniorów (Leki75+), jak również stosunkowo nową inicjatywę Ministerstwa  Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Zdrowia,  planującą wprowadzenie do aptek Karty Dużej Rodziny. Warunek jest tylko  jeden, nie może mieć ona charakteru komercyjnego, powinna mieć za to  wymiar prozdrowotny podnoszący komfort życia wielu milionów pacjentów - wskazuje NIA.
W praktyce administracyjnej i sądowej za zakazaną reklamę uznano  wszelkie informacje przekazywane pacjentowi przez aptekę, wykraczające  poza wskazane w regulacji dwa wąskie wyjątki. W efekcie powyższy przepis  nie stanowi li tylko zakazu reklamy, lecz w praktyce jest on zakazem  jakiejkolwiek komunikacji dotyczącej apteki i działań przez nią  prowadzonych.

Udostępnij