Zarządzanie polskimi aptekami z Holandii
Zarządzanie polskimi aptekami z Holandii

Zarządzanie polskimi aptekami z Holandii

Opublikowany

Co stoi za takim działaniem? Marcin Wiśniewski z Ruchu Aptekarzy Polskich odpowiada na argumenty PharmaNET

Trwa ożywiona dyskusja na temat płacenia podatków przez sieci aptek. Wczoraj Rynek Aptek opublikował argumenty wysuwane przez Marcina Piskorskiego z PharmaNET. Dziś na te wypowiedzi odpowiada Marcin Wiśniewski - inicjator Ruchu Aptekarzy Polskich.

Prezes PharmaNET nie skomentował moich słów, skąd wnoszę, że w obszarze moich wniosków jesteśmy zgodni. Za to, w sposób, nazwałbym lekko wykrętny (bliżej byłoby: „odwracalno-koto-ogonny”) odniósł się do artykułu w DGP. Jego autorzy stwierdzili, że to, co łączy spółki DOZ SA, BRL Center i Euro-Apteka „to fakt, że ich działalność przynosi od dawna straty, a także, że ich właścicielami są zagraniczne podmioty”.
Padło też sformułowanie: „W efekcie nie płacą w ogóle CIT”.
PharmaNET z niewieścią lekkością stwierdza: to nieprawda, bo płacą...

Analizujmy:
Jeśli autorzy w poważnym i poważanym tytule napisali o niezapłaconych CIT-ach, a wiedzę wywiedli bezpośrednio z danych finansowych spółek (od informacji o źródłach danych rozpoczęli swą wypowiedź), to nie ma powodu, żeby im nie wierzyć. Nie sądzę, żeby źle sprawdzili źródła przed huknięciem z tak grubego działa, musieli przecież wiedzieć, że pokazują największe apteczne spółki z opuszczonymi spodniami. Są też niezależni, nie reprezentują żadnej opcji – sucho stwierdzają fakt – nie było wpłat z CIT-ów i już!

Przeciw temu słowu mamy gołe słowo PharmaNET: płacą...
PharmaNET, który jako związek skupiający sieci i lobbujący w sieciowym interesie, z natury będzie zaprzeczał.
Mam propozycję. Panie Prezesie PharmaNET, skoro Was niesłusznie pomawiają, zamiast przerzucać się słowami, proszę pokazać raporty finansowe DOZ SA, BRL Center, Euro-Apteka i będzie po sprawie.
Póki co Panu nie wierzę, wiem, że nie jestem osamotniony.

Idźmy dalej.
Prezes PharmaNET twierdzi, że nieprawdą jest zawarte w artykule zdanie, że „kiepskie wyniki finansowe nie są efektem szybkiego rozwoju sieci” i podaje za dowód rozwój Dr. Max’a.
Mam prośbę, żeby Pan skomentował 455 mln zł straty spółki DOZ SA (takie dane podaje DOZ SA). Jakie zakupy, jakie zabiegi spowodować mogły, że apteki DOZ wygenerowały stratę 3-krotnie przekraczającą własną wartość przy obrocie 138 mln zł w ciągu roku? Nie jestem fachowcem, ale przyzna Pan chyba, że wygląda to… niepokojąco i dziwnie.
Dalej twierdzi Pan Prezes, że CEPD NV to spółka zarejestrowana w Amsterdamie „ze względu na międzynarodowe plany rozwojowe i wykonywanie funkcji zarządczych w stosunku do aptek na Litwie i w Polsce”. Świetny argument, bo to faktycznie jedyne miejsce w Europie, z którego można naprawdę dobrze pozarządzać, wiem o czym Pan myśli…
Ale wróćmy - proszę o publiczną informację na czym ta spółka zarabia, czyli kto i za co jej płaci i gdzie odprowadza należne podatki?
...Głupie pytanie, przepraszam – to własność Pelionu, czyli Pelion płaci w Polsce…?
Jeszcze słowo o międzynarodowym rozwoju – mówi Pan o tej jednej aptece w Londynie? To wymagało wyprowadzenia spółki 5 lat temu do Amsterdamu?

Podkreśla Pan Prezes, że autorom artykułu umknęło, że sieci apteczne od 1 września br. są objęte podatkiem handlowym (od obrotu). Po pierwsze mówimy o kilku latach wstecz, a nie w przód, poza tym, już dziś twierdzę, że sieci apteczne nie „skorzystają” z tej możliwości rozliczenia. Już teraz omijają słynny 1% rozbijając swoje duże spółki na małe spółki zależne, myślę, że obroty też się jakoś podzielą… a tu trzeba przynajmniej 17 mln miesięcznie...

Twierdzi Pan Prezes, że autorzy pominęli również powszechnie dostępne dane, że 96% sieci aptecznych to polskie małe i średnie przedsiębiorstwa. Można i tak liczyć. Ale można i tak, że ok. 10% aptek w Polsce należy do spółek zagranicznych, a te – do Pańskiego związku. A jeszcze można tak, że 85% aptek przez Pana reprezentowanych, to własność kapitału zagranicznego. A z tego należałoby wnioskować, że Pan reprezentuje właśnie ten kapitał i jego interesy w Polsce. Teraz proszę wrócić do pierwszego zdania tego akapitu – Panie Prezesie, uwaga na rykoszety!

Na koniec, Pana śladem, apeluję o „niewprowadzenie do debaty publicznej języka fałszu”, nienawiści nie dostrzegam.

Autor: Marcin Wiśniewski - inicjator Ruchu Aptekarzy Polskich

Kopiuj tekst

Udostępnij

Czas na generalne porządki

Specjalnie dla Magazynu Aptekarskiego, wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda opowiada o planach na przyszłość polskiego aptekarstwa