Apteka to nie market, farmaceuta to nie sprzedawca
Apteka to nie market, farmaceuta to nie sprzedawca

Apteka to nie market, farmaceuta to nie sprzedawca

Opublikowany

"Polacy oczekują, że apteka będzie placówką opieki zdrowotnej, a nie drogerią."

W Rzeczpospolitej Krzysztof Łanda odpowiada na pytania dotyczące najbardziej palących obecnie w życiu farmaceutów tematów - ograniczenia obrotu pozaaptecznego, opłaty dyspensyjnej, e-recept, opieki farmaceutycznej i zmian w ustawie.

Czy farmaceuta przejmie niektóre obowiązki lekarza?

Opiekę farmaceutyczną można wprowadzić w bardzo różny sposób, co pokazują rozwiązania w innych krajach. W Polsce zaproponujemy pewną komplementarność z tym, co wykonują lekarze. Nie chodzi o to, by farmaceuta zastępował lekarza. Chcemy, aby wykonywał czynności, do których przygotowały go studia, a więc nadzorował prowadzoną u pacjenta farmakoterapię, np. sporządzając raporty apteczne monitorujące, jakie substancje chory stosuje. To niezmiernie istotne, bo lekarze nie wiedzą, jakie leki są przepisywane temu samemu pacjentowi przez innych lekarzy, co może prowadzić do ordynowania tej samej substancji czynnej w dwóch różnych produktach czy ordynowania leków o działaniu antagonistycznym.

Raport powstanie na podstawie scentralizowanego systemu informatycznego, w którym rejestrowane będą e-recepty?

Zanim rozwiązania informatyczne zaczną działać, minie jeszcze trochę czasu. Już dziś jednak farmaceuta może dowiedzieć się od pacjenta, jakie leki przyjmuje, co kupuje w obrocie aptecznym, a co w pozaaptecznym, i powiedzieć mu, czy pomiędzy tymi substancjami nie ma interakcji. Na przykład przyjmowanie kilku niesteroidowych leków przeciwzapalnych może mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Ale farmaceuta mógłby też doradzić, z jakimi pokarmami nie łączyć leków i jak je stosować. Robiłby więc to, na co lekarze po prostu nie mają czasu.

Czytaj cały wywiad - kliknij tutaj.

Kopiuj tekst

Udostępnij

Grzegorz Cessak został wiceprzewodniczącym Rady Zarządzającej EMA