Mamy zrozumienie wśród polityków
Mamy zrozumienie wśród polityków

Mamy zrozumienie wśród polityków

Opublikowany

Rozmowa z Elżbietą Piotrowską-Rutkowską, prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej

Sytuacja na rynku aptecznym wymaga dziś wielu pilnych zmian. Od miesięcy rozmawiamy o aktach prawnych, które trzeba znowelizować bądź stworzyć, by sytuacja ta uległa poprawie. Mówimy o ustawie o zawodzie aptekarza czy zmianach Prawa farmaceutycznego… Jesteśmy  dziś bliżej tych zmian?

Ekipa rządząca deklaruje zainteresowanie naszymi sprawami, rozmawiamy więc ze wszystkimi; z przedstawicielami ministerstw oraz innych instytucji państwowych. Cieszy nas wzmożona aktywność posłów i senatorów, którzy w lipcu br. utworzyli parlamentarny zespół ds. regulacji rynku farmaceutycznego. Jego zadaniem będzie m.in. zdiagnozowanie najważniejszych problemów i wyzwań stojących przed rynkiem aptecznym oraz próba znalezienia rozwiązań, zmierzających do jego  uporządkowania.

Nie jest już tajemnicą, że idą Państwo do rządzących z gotowymi propozycjami, z planami rozwiązań czy projektami dokumentów prawnych.

Rzeczywiście, przygotowaliśmy konkretne rozwiązania, które zostały pozytywnie przyjęte. Nie ukrywam, że obecnie zależy nam na zintensyfikowaniu działań, a więc zwiększeniu tempa prac nad naszymi propozycjami. Odnosimy już pierwsze sukcesy. To pod wpływem naszej argumentacji obecny zastępca prokuratora generalnego zweryfikował stanowisko swojego poprzednika, uznając konstytucyjność zakazu reklamy aptek. To w konsekwencji naszych działań doprowadzono do tego, aby farmaceuta mógł wydać pacjentowi droższy zamiennik leku, co przez kilka poprzednich lat wydawało się niemożliwe. Obie te sprawy są bardzo ważne, a liczymy na to, że wkrótce sukcesem zakończą się też inne nasze działania. Mam tutaj na myśli kwestię ucywilizowania  obrotu pozaaptecznego, czy prace nad ustawą o zawodzie farmaceuty, które są obecnie prowadzone.

Ogromnym sukcesem jest dziś projekt ustawy zmieniającej Prawo farmaceutyczne, który powstał w ramach parlamentarnego zespołu do spraw regulacji rynku farmaceutycznego. Projekt ten, zakłada wprowadzenie demografii i geografii na rynku aptecznym oraz powiązania aptek z osobą farmaceuty.

Ten zespół powstał z naszej inicjatywy, dzięki przychylności posła Waldemara Budy i innych parlamentarzystów, którym bardzo dziękujemy, że zaangażowali się w problemy rynku aptecznego. Przedstawiliśmy im stan polskiej farmacji, problemy rynku aptecznego, zagrożenia, które dostrzegamy w zachodzących na nim zmianach. Parlamentarzyści uznali naszą argumentację i przedstawione przez nas fakty, przychylili się więc do naszej opinii, że potrzeba ucywilizowania tego rynku, uruchomienia takich działań, które będą korzystne dla pacjentów. Usieciowienie aptek im nie służy, więc dla dobra pacjenta rynek powinien zostać zdywersyfikowany. Naszym celem jest wprowadzenie innego niż obecnie funkcjonujący modelu farmacji, a więc zorientowanego na pacjenta, a nie na realizację celów sprzedażowych.

Poseł Buda, jako przewodniczący tego zespołu zapowiada, że chce wprowadzić ten projekt pod obrady niemal natychmiast.

Zgodnie z zapowiedzią przewodniczącego, do 28 października, wszyscy zainteresowani, także Naczelna Rada Aptekarska, mogą zgłaszać swoje uwagi do projektu. Potem, o ile zapadnie taka decyzja, jeszcze przed kolejnymi obradami Sejmu, zespół spotka się, by omówić te uwagi. Dla nas to sprawa priorytetowa, więc jeśli tylko takie spotkanie zostanie zwołane, weźmiemy w nim udział.

Sprawa dostępności suplementów diety i kosmetyków w aptekach też może stać się tematem spotkania zespołu?

To przewodniczący zespołu wyznacza tematykę kolejnych spotkań, na razie zapowiedzianych tematów jest między innymi kwestia nielegalnego wywozu leków za granicę. A jeśli chodzi o dostępność suplementów i kosmetyków w aptekach, to minister Łanda złagodził już swoją wypowiedź w tej sprawie. Naszym zdaniem suplementy i kosmetyki powinny pozostać w aptekach. Mamy szereg preparatów na rozdrożu, takich, w których występuje ta sama substancja, a jedne są lekami, podczas gdy inne – suplementami. Witaminy, na przykład, zawsze były w aptekach i nie wyobrażam sobie, by miało ich nie być. Co do kosmetyków, również dostępność wielu z nich w aptekach ma głęboki sens, bo mają one właściwości prozdrowotne.

A co z nocnymi i świątecznymi dyżurami aptek? Czy ten problem wreszcie zostanie rozwiązany systemowo?

Rozmawiamy o tej kwestii z przedstawicielami samorządu terytorialnego, a także resortu zdrowia. Przedstawiciele powiatów argumentują, iż z ich punktu widzenia sytuacja też nie jest komfortowa, bo przepisy zobowiązują je do tworzenia harmonogramów takich dyżurów. Powiaty mają świadomość tego, że pracujemy za darmo. Dostają też wiele negatywnych opinii z okręgowych izb aptekarskich odnośnie przygotowywanych harmonogramów. Doskonale wiedzą, że funkcjonujące rozwiązania nie sprawdzają się, gdyż dyżury aptek tak naprawdę nie odpowiadają zapotrzebowaniu pacjentów. Widzę, że obie strony podchodzą do tego problemu w sposób konstruktywny. Myślę, że w ciągu najbliższych miesięcy osiągniemy w tej kwestii porozumienie.

Szereg powiatów w praktyce idzie jednak z farmaceutami na noże. Lekceważą negatywne opinie izb, a samych farmaceutów próbują zastraszyć.

Dlatego właśnie z nimi rozmawiamy, bo musimy współpracować, by wypracować rozwiązania zgodne z prawem, a jednocześnie akceptowalne dla wszystkich zainteresowanych stron. Tłumaczymy, że najpierw należy zbadać faktyczne potrzeby pacjentów, a następnie podjąć dalsze kroki, aby te potrzeby spełnić.

A co z takimi sprawami jak ustawa o zawodzie czy obrót pozaapteczny? Myślę, oczywiście, o terminarzu działań.

W przypadku ustawy o zawodzie, prace zespołu działającego przy ministrze zdrowia przedłużono o dwa miesiące, co należy traktować jako pozytywny znak. Jeśli chodzi o obrót pozaapteczny, to swoją propozycję złożyliśmy już w kwietniu. W najbliższym czasie powinniśmy też poznać regulacje związane z ograniczeniem reklam leków i suplementów diety w mediach. Ministerialny zespół zakończył już prace. Obecnie wkroczyły one w kolejną fazę, a więc przełożenie konkretnych rozwiązań na język prawny.

Jest jakiś problem, którego jak na razie nie udało się „popchnąć’?

Wciąż są duże problemy z egzekwowaniem przepisów antykoncentracyjnych. Więcej – widzimy w ostatnim czasie, jak wiele powstaje nowych aptek sieciowych. Obecnie co czwarta apteka sieciowa narusza przepisy, co oznacza, że tysiąca pięciuset aptek sieciowych w ogóle nie powinno być. Wojewódzcy inspektorzy farmaceutyczni wciąż są bezradni wobec tego zjawiska, głównie przez ograniczone możliwości kadrowe i finansowe, a także złożoność spraw. Ich zadania nie ograniczają się przecież jedynie do kwestii 1 procenta.  W ich gestii pozostaje też proceder nielegalnego  wywozu leków z granicę. W naszym odczuciu inspekcja powinna zostać spionizowana i mocno dofinansowana.

Dlaczego pionizacja ma takie znaczenie?

Dziś wojewódzcy inspektorzy podlegają jednocześnie pod głównego inspektora farmaceutycznego i pod urząd wojewody. A wojewodowie, którzy mają szereg różnych zadań, często nadzór marginalizują, co odbija się na stanie kadrowym i możliwościach finansowych inspekcji. Pionizacja, która doprowadziłaby do tego, że wojewódzcy inspektorzy podlegają wyłącznie GIF-owi, wzmocniłaby ich pozycję, pozwoliła na stworzenie większej liczby etatów w nadzorze i doprowadziła do wyposażenia go w narzędzia, dzięki którym mógłby działać szybciej i skuteczniej, być może na wzór jednostek specjalnych policji.

W tym kontekście, ale nie tylko, niezmiernie ważne byłoby wreszcie obsadzenie stanowiska głównego inspektora farmaceutycznego. Mija właśnie rok bezkrólewia na tym stanowisku. Dlaczego nie mamy GIF-a?

Mam nadzieję, że niebawem poznamy osobę, która przejmie stery inspekcji farmaceutycznej. Niezależnie od wszystkiego, jedno jest pewne: przed tą osobą stoi szereg wyzwań i trudnych zadań. Dla nas jedną z kluczowych spraw jest kwestia egzekucji przepisów antykoncentracyjnych. Z naszą argumentacją w tym zakresie docieramy też do przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju - wicepremier Morawiecki zapewnia bowiem, że popiera małe rodzinne firmy, a takimi są przecież apteki. Bardzo liczymy na głosy poparcia ze strony osób, którym zależy na przyszłości  rynku aptecznego.


Kopiuj tekst

Udostępnij

Apteka jako punkt podstawowej diagnostyki? | #AptekaPrzyszlosci 

Rozwój nowych technologii zmusza do refleksji nad tym jak w przyszłości zmienią się apteki